09/10/2025
Źródło: ....
Kto był w Gdańsku, ten miał okazję się z nimi zderzyć i pogadać. Kto nie był, będzie miał szansę nadrobić – przynajmniej w kwestii ich twórczości.
Dlaczego oni? Bo od lat robią swoje i nikogo nie słuchają. Biorą na warsztat estetykę giallo, spaghetti westernu czy poliziottesco i zamiast kleić z tego grzeczną fabułę, wolą audiowizualne tripy, montażowe szaleństwa i furię skojarzeń. Narracja często schodzi tu na dalszy plan na rzecz czystej, kinetycznej energii. To kino, które się czuje, a niekoniecznie analizuje przy niedzielnym rosole. Jedni to kochają, inni wychodzą z kina po kwadransie. My należymy do tych pierwszych.
A skoro już jesteśmy przy temacie, to załatwiliśmy przy okazji drugą sprawę. Czekanie na przyszłoroczny festiwal umili Wam ich film, który wreszcie wprowadzimy do kin. Jesienią na ekrany wjedzie BŁYSK DIAMENTU ŚMIERCI (Laissez bronzer les cadavres), czyli skwar, złoto, kule i feeria barw w jednym.
Czy to „wizualna uczta” i „stężona dawka stylu”, jak piszą recenzenci? Pewnie. Przede wszystkim to jednak piekielnie stylowa jazda bez trzymanki, która wygląda i brzmi jak nic innego.
Ustawcie sobie przypomnienia. Warto.
Źródło: ....